220-kilometrowy spacer wzdłuż polskiego wybrzeża. Jeśli chcecie spędzić aktywne wakacje na łonie natury, wydając przy tym jak najmniej pieniędzy, to zdecydowanie pomyślcie o spacerze wzdłuż polskiego wybrzeża. Linię brzegową potraktujcie jako szlak długodystansowy, którego długość dostosowuje się do waszych potrzeb. Plaża Glyfada. Plaża Glyfada znajduje się w centrum zachodniego wybrzeża Rodos. Aby się tam dostać, należy skręcić z głównej drogi w kierunku morza, przy drogowskazie i przejechać 5 kilometrów. Plaża jest skalista, wąska i smagana przez silne wiatry. Jedyna zaletą tej plaży jest jej pustka i spokój. Morze przyciąga największe grupy turystów w wakacje. W szczycie sezonu urlopowego - nie tylko w popularnych kurortach - na ulicach i plażach codziennie są tłumy wczasowiczów zażywających kąpieli słonecznych lub korzystających z innych atrakcji. Inaczej sytuacja wygląda na wiosnę kiedy kulminacja sezonu turystycznego ma dopiero nadejść. Sprawdzamy w jaki sposób mogą spędzić polnocno-zachodniego-wybrzeza - Korpus Języka Polskiego PWN. Toggle navigation Słownik języka polskiego Odległość między Wschodnim Wybrzeżem a Zachodnim Wybrzeżem Stanów Zjednoczonych wynosi od 2600 do 3200 mil, w zależności od trasy. Najkrótsza trasa jest określana jako trasa południowego Pacyfiku lub trasa 80 , natomiast najdłuższa droga to Route 50. Polecenie 1. Znajdź inną niż podana powyżej definicję kultury i wskaż jej mocne i słabe strony. Richard D. Lewis podzielił kultury na 3 grupy. Pierwsza z nich skoncentrowana jest na faktach, procedurach, szanuje czas. Druga docenia dialog, relacje międzyludzkie, emocje. Trzecia jest nastawiona na słuchanie, szuka kompromisów. Innowacyjna receptura mieszanek betonowych z Pomorza Zachodniego 1 MAPA TURYSTYCZNA Burze w Polsce 26.11.2023. Sprawdź, gdzie xfynLbu. Sklep / / WYBRZEŻE BAŁTYKU Pomorze Zachodnie mapa turystyczna 1:300 000 EUROPILOT Dodano do przechowalni CENA: 10,90 PLN Czas wysyłki : 24 Godziny produkt niedostępny w tej liczbie dostępna ilość: Opis przedmiotu Specyfikacja Opis przedmiotu Wybrzeże Bałtyku - Pomorze Zachodnie Składana, papierowa mapa turystyczna w skali 1:300 000 wydawnictwa kartograficznego Europilot z Warszawy. Przykładowy fragment mapy - szczegółową mapę pomorza zachodniego w skali 1:300 000 - plany miast Świnoujście, Kołobrzeg, Międzyzdroje - indeks miejscowości - Obszary Natura 2000 - Informacje krajoznawcze LEGENDA W 2 JĘZYKACH: PL, ANG Specyfikacja Producent/Wydawnictwo: EUROPILOT Kod kreskowy: 9788380096653 Skala mapy / planu miasta: 1:300 000 Język: polski Ilość stron: 2 Wymiary: 24 x 12 cm Okładka / oprawa: miękka Polecane produkty Promocja P Polecany P TATRZAŃSKI PARK NARODOWY mapa turystyczna wodoodporna 1:30 000 GAUSS TATRZAŃSKI PARK NARODOWY mapa turystyczna wodoodporna 1:30 000 GAUSS Stara cena 24,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P BIESZCZADY BUKOVSKE VRCHY laminowana mapa turystyczna 1:70 000 EuroPilot BIESZCZADY BUKOVSKE VRCHY laminowana mapa turystyczna 1:70 000 EuroPilot Stara cena 22,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P POWIAT OTWOCKI mapa turystyczna 1:50 000 COMPASS POWIAT OTWOCKI mapa turystyczna 1:50 000 COMPASS Stara cena 14,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P PRYPEĆ plan miasta 1:4 000 MARCIAK PRYPEĆ plan miasta 1:4 000 MARCIAK Stara cena 59,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny WYBRZEŻE BAŁTYKU Pomorze Gdańskie mapa turystyczna 1:300 000 DAUNPOL Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny POJEZIERZE EŁCKIE mapa turystyczna plastik 1:110 000 EUROPILOT Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny BIESZCZADY i Bukovske vrchy mapa turystyczna 1:70 000 DAUNPOL Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Nowość N Promocja P KARKONOSZE mapa turystyczna 1:40 000 EUROPILOT KARKONOSZE mapa turystyczna plastik 1:40 000 EUROPILOT Stara cena 13,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny ELBLĄG plan miasta 1:14 500 DAUNPOL Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P Polecany P ŚWIAT THE WORLD mapa 1:32 000 000 MARCO POLO ŚWIAT THE WORLD mapa 1:32 000 000 MARCO POLO Stara cena 34,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P BESKID SĄDECKI mapa turystyczna 1:80 000 EUROPILOT Stara cena 12,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny POLSKA mapa samochodowa 1:750 000 EUROPILOT Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny TATRY POLSKIE I SŁOWACKIE mapa turystyczna 1:50 000 laminowana EUROPILOT Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P PIENIŃSKI PARK NARODOWY mapa turystyczna 1:20 000 GAUSS PIENIŃSKI PARK NARODOWY mapa turystyczna 1:20 000 GAUSS Stara cena 14,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny MARAKESZ MARRAKESH mapa/ plan miasta PopOut Map 2014 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Nowość N Promocja P WĘGRY 3w1 przewodnik + atlas + mapa EXPRESSMAP 2017 Stara cena 89,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny DRUSKININKAI plan miasta 1:10 000 BRIEDIS DRUSKININKAI plan miasta 1:10 000 BRIEDIS Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P Góry Pădurea Craiului mapa turystyczna 1:50 000 DIMAP SZARVAS Góry Pădurea Craiului mapa turystyczna 1:50 000 DIMAP SZARVAS Stara cena 39,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny MUNTI GURGHIULUI Góry GURGHIU mapa turystyczna 1:60 000 DIMAP SZARVAS MUNTI GURGHIULUI Góry GURGHIU mapa turystyczna 1:60 000 DIMAP SZARVAS Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny KĄTY WROCŁAWSKIE GMINA mapa i plan miasta 1:40 000 PLAN 2008 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P SKARBY UKRYTE W POLSCE mapa 1:1 000 000 CARTOMEDIA SKARBY UKRYTE W POLSCE mapa 1:1 000 000 CARTOMEDIA Stara cena 14,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny JEZIORA GÓRNYCH WŁOCH mapa dla motocyklistów HALLWAG Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny SARDYNIA mapa dla motocyklistów HALLWAG Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P Polecany P PIEMONT - DOLINA AOSTY mapa dla motocyklistów HALLWAG PIEMONT - DOLINA AOSTY mapa dla motocyklistów HALLWAG Stara cena 79,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny MAŁOPOLSKI REGION mapa turystyczna 1:240 000 DAUNPOL Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P BIELSKO-BIAŁA plan miasta 1:20 000 DAUNPOL BIELSKO-BIAŁA plan miasta 1:20 000 DAUNPOL Stara cena 12,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny GALICJA mapa z 1900 ROKU ! AUSTERIA Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Polecany P RUDAWY SIEDMIOGRODZKIE mapa turystyczna 1:60 000 DIMAP SZARVAS RUDAWY SIEDMIOGRODZKIE mapa turystyczna 1:60 000 DIMAP SZARVAS Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P DOLINA BARYCZY mapa turystyczna plastik 1:75 000 EUROPILOT DOLINA BARYCZY mapa turystyczna plastik 1:75 000 EUROPILOT Stara cena 19,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Promocja P EUROPA mapa samochodowa plastik 1:4 000 000 EUROPILOT EUROPA mapa samochodowa plastik 1:4 000 000 EUROPILOT Stara cena 19,90 Dodaj do koszyka dodano produkt produkt niedostępny Zachodnie wybrzeze USA Czy można zwiedzić zachodnie wybrzeże USA wydając na to tylko 560 dolarów? Kalifornia, Arizona i część pustynnego stanu Nevada, to miejsca przez które przebiega trasa opisanej poniżej wyprawy. Nasza grupa składała się z trzech trzy osób, a średni wydatek przypadający na jedną z nich nie przekroczył 560 dolarów. Kluczem do naszego taniego podróżowania po zachodnim wybrzeżu USA okazało się odpowiednio wczesne zaplanowanie trasy przejazdu, wybór noclegów oraz rezerwacja samochodu. Planowanie rozpoczęłyśmy praktycznie osiem miesięcy przed wylotem do Stanów, dzięki temu udało nam się zmniejszyć koszty całego wyjazdu o około 30%. Wypożyczenie samochodu w USA Samochód do naszej podroży zarezerwowałyśmy oczywiście przez internet. Po długim przeglądaniu ofert online nasz wybór padł na znaną w USA sieć „Dollar Rent a Car (klik tutaj)„. Ponieważ planowałyśmy przejazd przez kilka stanów zdecydowaliśmy się na wybór większego i bardziej komfortowego samochodu niż zwykła osobówka typu Ford Focus. Wybrałyśmy popularną Toyotę RAV4. Ten, trochę o zacięciu terenowym, SUV sprawdził się wyśmienicie na całej trasie i przydał nam się również do małych wyjazdów off-road. Samochód wynajęłyśmy zaraz po przylocie na lotnisku w Las Vegas. Koszt wynajmu na 13 dni to kwota 482$. Wypożyczalnia samochodów w Las Vegas Tak niska cenę można uzyskać dzięki temu, iż zapisaliśmy się odpowiednio wcześniej do “newslettera” w kilku znanych wypożyczalniach. Przychodzące na email informacje o promocjach wykorzystałyśmy na to aby w czasie największych promocji dokonać rezerwacji. Aby maksymalnie zmniejszyć koszty, zaryzykowałyśmy wynajęcie auta bez jakiegokolwiek ubezpieczenia, co pozwoliło nam zaoszczędzić około $14 dolarów na dzień. Więcej informacji na temat wypożyczenia samochodu w USA znajdziecie tutaj ( klik ) Koszty paliwa w USA Nasze auto przejechało po amerykańskich drogach i bezdrożach średnio 30 mil na 1 galonie benzyny. Ceny paliwa w USA są bardzo rożne, w zależności od lokalizacji stacji benzynowych, przeważnie na przedmieściach benzyna jest kilkanaście centów tańsza niż w centrum. Również każdy ze stanów nakłada na benzynę swoje własne podatki. Stacja benzynowa gdzieś na amerykańskim pustkowiu. Najdroższa benzyna była oczywiście w Kalifornii Najtaniej zapłaciliśmy za galon benzyny w Arizonie $ Średnia cena wyszła wiec $ Całkowity koszt paliwa wyniósł więc $250 i suma ta rozłożyła się na 3 osoby Nawigacja na terenie USA. GPS to niezbędny element podroży, szczególnie przydatny w czasie przejazdów przez amerykańskie miasta. Jeśli wynajmujecie samochód wraz z GPS, wypożyczalnia dolicza sobie za ten luksus około $6 na dzień. Używany GPS spisywał się świetnie na amerykańskich drogach. My kupiłyśmy GPS przez stronę internetowa To strona na której można znaleźć używane lub nowe rzeczy począwszy od samochodów, przez meble, komputery, ubrania itp. Zaleta tej witryny jest to, ze wszystkie oferty są wystawiane przez osoby mieszkające w danej okolicy. Wystarczyło wpisać w wyszukiwarkę GPS, podać lokalizacje Las Vegas i za 30 min staliśmy się posiadaczami używanej ale działającej nawigacje za cenę $15 Noclegi w USA Ponieważ nasz wyjazd miał miejsce we wrześniu i w planach miałyśmy odwiedzić Parki Narodowe, zdecydowałyśmy się więc na zakup namiotu oraz dmuchanego materaca aby zaoszczędzić jak najbardziej na kosztach noclegów. Trzyosobowy mały namiocik (made in China) kupiliśmy w znanej sieciówce Wallmart za $17. Noclegi na polach namiotowych w USA to koszt około $15-35. Nasz namiocik … Cztery noce w czasie naszej wyprawy przespałyśmy (jak cywilizowani ludzie) w hotelach. Dzięki temu, że rezerwacji dokonałam odpowiednio wcześniej średnia cena za nocleg wyniosła nas około $40. Jak się później okazało spałyśmy w hotelach w których normalna cena za pokoje wynosiła w sezonie prawie $179 za noc (jacuzzi, barek, piękny widok z okna). Przepiękny domek letniskowy nad jeziorem Tahoe w Kalifornii Pozostałe noclegi spędziłyśmy w pensjonatach rezerwując miejsca przez strony oraz Również dzięki wcześniejszej rezerwacji pokoje kosztowały nas około $25-30 za noc. Więcej informacji w hotelach i motelach w USA znajdziecie tutaj ( klik ) Koszty jedzenia w USA Śniadania jadłyśmy zazwyczaj przygotowane przez siebie. Była to głównie bułka z zestawem energetycznym czyli Nutella, banan, jogurt z bułką, kanapki z szynka (pokrojona w plasterki i pakowana próżniowo). Nie kupowałyśmy jednak tych gotowych zapakowanych kanapek znajdujących się w sklepowych lodówkach. Kupowałyśmy wszystko od Pani krojącej, ważącej i pakującej wszystko na stoisku z szynką. Produkty tam są dużo tańsze i świeższe. Takie jedzonko konsumowaliśmy najczęściej przy stolikach piknikowych znajdujących się praktycznie wszędzie. Tak wygląda amerykańskie szybkie śniadanie Wszechobecne w Stanach stoliki kempingowe Po śniadaniu przychodził zazwyczaj czas na kawę, zatrzymywałyśmy się przeważnie w najbliższym McDonald’s po największą biała kawę z ekspresu za $ Ponieważ w ciągu intensywnego zwiedzania wypada jednak zjeść co najmniej jeden syty posiłek, zazwyczaj zatrzymywałyśmy się (jak na turystów zwiedzających USA przystało) w typowych amerykańskich Fast Food. Posiłek w Mc Donald – korzystając na przykład z kuponów za dwa zestawy powiększone z Big Makiem płaciłyśmy 9,99$. Jak się później okazało kupony takie można czasami znaleźć w darmowych gazetkach znajdujących się w lokalnych sklepach lub na stacjach benzynowych. Dwa amerykańskie (duże) zestawy dzieliłyśmy wiec na 3 części a i tak byłyśmy najedzone do syta na najbliższe 5-6 godzin. Jeśli w czasie swojej podroży nie natraficie na kupony do Mc Donald to ceny i tak są w miarę przystępne. Na przykład za dwa Big Maki zapłacicie 4,44$ Five Guys – najlepszy Fast Food w USA! To Najlepszy fast food i najlepsze hamburgery jakie miałam okazje jeść w Stanach. Zestaw 'Little burger’ którego zazwyczaj ledwo co dojadałam kosztował 3,79 i był przepyszny! Prawdziwy amerykański hamburger w sieciówce Five Guys Taco Bell- tu już był najtańszy posiłek na jaki mogłyśmy trafić. Ponieważ do menu wszedł nowy rodzaj tortilli, która kosztowała tylko 1,00$ – musieliśmy ją wypróbować! Miałyśmy także okazję spróbować prawdziwego amerykańskiego BBQ. W restauracji Big Jones BBQ w miejscowości Page (Arizona) skusiłyśmy się na pyszną wieprzowinę prosto z grilla, za którą zapłaciłyśmy z napiwkiem 38$. Zdecydowanie polecam to miejsce. Kilka długich stołów na zewnątrz, przy których wszyscy jadają razem, do tego muzyka country na żywo oraz świeżutkie jedzonko! Kolejne miejsca związane z jedzeniem które utkwiły mi jeszcze w pamięci to: Monterey (Kalifornia). Tutaj na targu smakowałyśmy indyjskiej pysznej kuchni- Pita, kurczak, cielęcina, ryż i do tego jakaś potrawka. Zapłaciłyśmy w sumie za to wszystko 20$ (dla trzech osób). Tutaj także zaopatrzyłyśmy się w świeżą pite, sałatę, pomidorki, paprykę, humus, chleb pełnoziarnisty, chleb bananowy, salsę. Ogólnie wpadłyśmy w szał zakupowy a i tak wydałyśmy tylko kolejne 20$. Dzięki tym zapasom miałyśmy jedzenia na 2 kolejne dni! Na targ trafiłyśmy zupełnie przypadkiem gdy zaczęłyśmy wypytywać okolicznych mieszkańców co ciekawego polecają w okolicy. Okazało się ze wszyscy kierowali nas na market (co uwaga oznacza targ) Jeśli ktoś z was będzie w Monterey polecam wizytę w tym miejscu. Targ odbywa się on co wtorek na ulicy 98 Del Monte Ave Suite 201 Kempingi: Grillowałyśmy oczywiście także na kempingach! Każdy amerykańskie pole kempingowe wyposażone jest w co najmniej kilka miejsc do grillowania. Na ruszt rzucałyśmy kiełbaski kupione w pobliskim sklepie mięsnym (też mały wydatek bo około 4$) Zakupy jedzenia w sklepach amerykańskich. Przykładowe zakupy w Wallmarcie za kwotę 50$ to: 3 sałatki, 5 batonów pełnoziarnistych, sok 1,5 litra, cola w puszce (10 sztuk), woda w butelce l(18 sztuk), 8 plasterków szynki na wagę, 8 plasterków sera na wagę, 6 bułek, jogurt 1 litr, 5 bananów,4 jabłka, nutella, kubki i talerze plastikowe, nóż, ser mozzarella w paskach (mozzarella string), lodówka do samochodu ze styropianu, lód. Taki zapas nam zazwyczaj starczał na 3 dni, cola i woda na więcej a lodówka na pół wyjazdu gdyż później zaczęła przeciekać. Niestety wyrzuciłyśmy rachunek ze sklepu i nie mogłyśmy jej zareklamować. Jednak wcale strata była niewielka ponieważ kosztowała nas tylko 2,70$. W czasie całej wyprawy zakupy spożywcze w Wallmarcie robiłyśmy w sumie 3 razy. Pierwsze wyniosły 50$, kolejne dwa po 30$. Inne wydatki w czasie wyprawy: 203$ Karta wstępu do Parków Narodowych w USA 80$ (wstęp dla jednej osoby do Parków Narodowych kosztuje zazwyczaj 30$ więc już przy 3 parkach zwraca się karta!) Wstęp do oceanarium w San Diego- 60$ ( kupione okazyjnie na forum przez osobę, która w takim parku pracowała) Park Narodowy Yosemite Gigantyczne sekwoje Rejs połączony z oglądaniem wielorybów kosztował nas po 14$. Taką cenę uzyskałyśmy dzięki promocji znalezionej na stronie Mimo, że niestety wielorybów nie widziałyśmy (podobno ten rejs był pierwszym od 2 miesięcy, kiedy nie udało się dostrzec wielorybów!) widziałyśmy za to delfiny we własnym, naturalnym środowisku, piękny zachód słońca oraz cudowne wybrzeże. Ogólnie rejs uważam za udany. Wypożyczenie rowerów na cały dzień w San Diego 21$ (7$ za osobę). Zanim pożyczycie jednak rower, warto przespacerować ulicą, sprawdzając ceny w wypożyczalniach. Większość z nich posiada sprzęt bardzo podobnej jakości ale ceny wahają się od $7-$15 za 24h. Zwiedzanie San Diego na rowerach – bezcenne. Podsumowanie naszej wycieczki objazdowej po zachodnim wybrzeżu USA. Nasza wyprawa do USA była ona zorganizowana w typowo studenckim stylu. Trafiały się nam takie rzeczy jak pożyczanie pompki do dmuchania materaca na kempingach (bo na trzy dmuchania nam się nie opłacało kupować), nocleg w samochodzie oraz jedzenie śmieciowego jedzenia (choć to akurat było fajne). Naszej grupie daleko było do osób, które wypoczywają tylko na wczasach typu „All Inclusive” lub w hotelach z basenami. Nie jest to też tak, że chciałyśmy zwiedzać jak najtaniej za wszelką ceną. W pierwszym dniu wyjazdu ustaliłyśmy budżet wyprawy. Polegało to na tym, ze każda z osób wrzuciła po 500$ do wspólnego portfela. Płaciłyśmy z niego za noclegi, paliwo, jedzenie itp. Wszystko z założeniem takim, że jeśli nam braknie pieniędzy każda osoba ponownie dodaje do puli kolejne 500$. Jednak okazało się ze nie było to potrzebne. Wydałyśmy wspólne pieniądze praktycznie co do ostatniego dolara. Więcej informacji na temat pracy oraz podróżowania po USA na stronie © 2015 Angelika Pawełczak dla Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione. MIEJSCOWOŚCI TYPY OBIEKTÓW REGIONY SPECJALNE Menu POLECAMY Pokoje gościnne u Ewy (19529) 72-420 Dziwnów ul. Mickiewicza 40 Pokoje gościnne u Ewy. Pokoje 2,3,4 - osobowe. W każdym pokoju znajduje się łazienka, TV kablowa, lodówka, czajnik, szklanki, talerze, sztućce i parawan. Obiekt znajduje się w centrum, bar na dole, blisko sklepy i plac zabaw dla dzieci. Grill Zachodnie Wybrzeże USA road trip Relację na blogu z road tripu po zachodnim wybrzeżu rozpocznę inaczej niż zawsze, bo od podsumowania podróży. Podzielę się garścią przydatnych wskazówek związanych z wypożyczeniem auta, podróżowaniem autem po Stanach, przedstawię zarys naszej trasy oraz główne przystanki. Kto będzie zainteresowany większą ilością zdjęć i szczegółami z każdego etapu, poświęce im kilka postów, a w przyszłym tygodniu opublikuję też filmik. Trasa była całkiem poważna jak na dwa i pół tygodnia, które mieliśmy do wykorzystania. Generalnie byłam dość otwarta co do kierunku podróży, wiele zależało od tego, na jakie tanie bilety lotnicze akurat trafimy, ale Zachodnie Wybrzeże USA było jednym z głównych pomysłów na nasz road trip. Na kilka tygodni przed planowym terminem wyjazdu przeczytałam o promocji lotów na zachodnie wybrzeże, potem o drugiej i metodą kombinacji utkałam na KAYAK trasę, która była blisko ideału, a przy okazji w nieprzeciętnie niskiej cenie (430€ /os). Sierpień jest z reguły najdroższym miesiącem do podróżowania ze względu na czas urlopów. Do tego dochodziło dopasowanie wylotów i powrotów – skoro road trip, to loty typu “open jaw” miały największy sens (przylot do Seattle, a wylot z LA). I chociaż z Europy wylatywaliśmy ze Sztokholmu, co nie było nam wyjątkowo po drodze, to możliwość powrotu do Wiednia była już zbawieniem. Ogólnie rzecz biorąc, znalezienie takiego połączenia na miesiąc przed podróżą to naprawdę był cud. Nie mieliśmy dużej dowolności w terminach, zarówno w przypadku biletu lotniczego jak i Benjamina pracy magisterskiej. Nie mógł pozwolić sobie na dłuższe wakacje niż tygodnia i dlatego też zostaliśmy przy tej opcji. Wynajem auta w USA – na co zwrócić uwagę Kiedy już znaliśmy termin i mieliśmy bilety, przyszedł czas planowania road tripu i kwestii wynajmu auta. Tutaj znowu towarzyszył nam KAYAK, za pomocą narzędzia do wyszukiwania aut, porównywaliśmy oferowane przez liczne agencje opcje wynajmu. Do najważniejszych kryteriów przy wyborze auta zaliczały się: nieograniczona ilość kilometrów paliwo w opcji “full to full” całkowite ubezpieczenie, bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów sprawdzona firma brak opłaty “one way”, ze względu na zwrot auta w innym miejscu Jeżeli nie jesteście obeznani w temacie wynajmu aut, to od razu podpowiem, że opłata “one way” jest jedną z tych, na które trzeba uważać najbardziej. Głównie dlatego, że zazwyczaj nie ujawnia się przy cenie aż do ostatniej fazy płatność, dopisanej często drobną czcionką. Czego dotyczy? Wynajmu auta w jednym miejscu, a zwrotu w innym. Samochód nie zostaje w punkcie zwrotu na dobre, ktoś musi zawieźć wypożyczone auto z powrotem. I to właśnie kosztuje, najczęściej więcej niż możnaby się spodziewać (nawet do kilkuset USD). Jeżeli nie jesteście pewni czy dana wypożyczalnia dorzuca “one way fee”, to przed dokonaniem rezerwacji upewnijcie się mailowo lub telefonicznie. Benjamin był dowódcą misji “wynajem auta”, prześledził różne firmy aż znalazł taką, która łączyła wszystko czego potrzebowaliśmy. Padło na Sunny Cars z siedzibą w Niemczech, wynajmującą auta przez popularne agencje National czy Alamo. Wszystko było w najlepszym porządku, poza małym utrudnieniem, z którego zdaliśmy sobie sprawę dopiero w drodze. Jeżeli chcieliśmy wprowadzić jakieś zmiany do rezerwacji będąc już na miejscu, przez zmianę czasu mieliśmy bardzo ograniczone możliwości. Teoretycznie mogliśmy dokonywać zmian National, ale wiązało się to z większymi kosztami. Taki szczegół do wzięcia pod uwagę, jeżeli będziecie mieli podobne plany. W podróży korzystaliśmy z dwóch aut, Jeepa Compass na trasie Seattle- San Francisco i Chevrolet Camaro w drugiej części podróży. Powody dla zmiany auta była dwa. Po pierwsze nie mogliśmy znaleźć wypożyczalni, która oferowałaby wypożyczenie samochodu w Seattle, a zwrot w LA bez opłaty “one way”. Akurat przez dwa dni w San Francisco, kiedy planowaliśmy zwiedzać wyłącznie miasto, auto było nam zbędne. Dobrze się więc złożyło, mogliśmy oddać je w SF, a potem wypożyczyć kolejne. Nie udało się to w San Francisco, ale w San Jose już tak. Próbując uniknąć opłaty “one way”, warto sprawdzić też wynajem/zwrot auta w innych punktach w okolicy. Przykładowo – zamiast skupiać się tylko na głównym porcie lotniczym, warto rozejrzeć się za innymi w okolicy. Wypożyczalnie w San Francisco nie oferowały aut bez dodatkowej opłaty, w związku z tym wynajęliśmy auto z lotniska w San Jose, gdzie bez problemu można dojechać pociągiem z SF. Zachodnie Wybrzeże USA: Nocowanie w aucie “na dziko” w Stanach Nie trzeba wypożyczać wielkiego campera, żeby zamieszkać w samochodzie. Przed podróżą planowaliśmy wstępnie, że prześpimy kilka nocy w aucie, ale nie było to twarde postanowienie, więc nawet wahałam się czy zabrać śpiwór. Jak dobrze, że spakowałam! W podróżowaniu wzdłuż wybrzeża, było to najtańsze, a z kilku względów też naprawdę wygodne rozwiązanie. Wstawaliśmy niedługo po wschodzie słońca, doprowadzaliśmy się do porządku i ruszaliśmy w drogę. Gdybyśmy spali w hotelu, to zapewne chcielibyśmy trochę z niego korzystać i zaczynalibyśmy dzień dużo później. Ominęłoby mnie wtedy niezwykłe poranne światło, które udało mi się uwiecznić na niektórych zdjęciach. Największym problemem w spaniu na dziko było znalezienie miejsca do zaparkowania na noc. Po zmroku rozglądaliśmy się po okolicy w której akurat byliśmy, zastanawiając się, gdzie najlepiej przespać do rana, nie zwracając przy tym niczyjej uwagi. Zazwyczaj zajmowało nam to od 15min do godziny. Ponieważ spaliśmy gdzie popadnie, do wzięcia pod uwagę było kilka kwestii, na czele z policją. W Stanach są trochę na to wyczuleni, więc nie każde miejsce nada się na spanie, ale odrobina sprytu wystarczy, żeby sobie poradzić. Ewentualnie pod uwagę braliśmy jeszcze amerykańskiego hopla na punkcie broni i wyczulenie na naruszenie prywatności terenu. Nie chcieliśmy parkować więc bezpośrednio przed czyimś domem, żeby nie obudzić się z wycelowana na nas lufą, albo żeby ktoś ze strachu nie wezwał policji. Piszę pół żartem, pół serio, ale jednak warto mieć to na uwadze. Miejsca nadające się do nocowania w aucie Noce w aucie spędzaliśmy w miastach/ miasteczkach, poza Lost Coast, gdzie spaliśmy przy drodze, nad oceanem. Te tereny są tak odosobnione, że policja w ogóle tam nie zagląda. Parkingi – jedną noc spędziliśmy przed pocztą, innym razem przed motelem, oraz na większym parkingu przy centrum handlowym. Ogólnie najlepiej wybierać takie, na których stoją inne pojedyncze auta. Dzielnice mieszkalne – kratkowe rozplanowanie, dużo przecznic, dom przy domu, nie ułatwiają zadania, ale czasem da się znaleźć jakiś odpowiedni fragment. Najlepiej wybierać też przeciętnie zamożne dzielnice (ani nie wyraźnie biedne, ani ekskluzywne) o szerokich ulicach. Ogrody z wysokimi żywopłotami są mile widziane. Szkoła – jedną noc spędziliśmy przy szkole. Jej teren graniczył z osiedlem domków, ale nie musieliśmy się martwić o parkowanie przed czyimś domem, za to po drugiej stronie ulicy. Zachodnie Wybrzeże USA: Główne przystanki naszej trasy SEATTLE Pierwszy przystanek na naszej trasie, a po sześciu latach również moja druga wizyta w stolicy Waszyngtonu. Zazwyczaj deszczowe i mgliste, a latem soczyście zielone miasto, tym razem po tygodniach suszy przywitało nas kolorami południowej Kalifornii. Seattle jest jednym z najbardziej liberalnych, tolerancyjnych miast Stanów. Jest bardzo “gay friendly” stąd też niektóre dzielnice (przy okazji te najciekawsze) zamieszkane są głównie przez środowiska homoseksulane. Odbywająca się co roku latem parada równości jest tutaj również najbardziej zwariowaną, jaką kiedykolwiek widziałam. Mimo powszechnej otwartości, mówi się, że w Seattle ciężko nawiązać nowe znajomości, bo lokalizacja na północy przekłada się na introwertyzm mieszkańców. Nie doświadczyłam tego zupełnie, ale może da się to zauważyć mieszkając tutaj, bo na pewno nie wpadając z wizytą. PORTLAND Portland nie przyciąga szczególnie dużej liczby turystów, nie jest też ważnym ośrodkiem na mapie Stanów. Do tej pory dużo ludzi przenosiło się tutaj ze wschodniego wybrzeża, zachęceni niskimi kosztami życia w porównaniu do wielu innych lokalizacji. Z czasem Portland zyskało opinię mocno alternatywnego miasta. Stało się nawet tematem serialu Portlandia, pokazującego jego przerysowaną, hipsterską osobowość. Osobiście od dawna chciałam odwiedzić Portland, głównie ze względu na to, że słynie ze świetnego jedzenia. Moje oczekiwania po części zostały zaspokojone, a z drugiej strony wyjechałam z dużym niedosytem, ale o tym więcej w poście poświęconym Portland. Zajrzyj do posta z 10 interesującymi faktami na temat Portland Zachodnie Wybrzeże USA road trip WYBRZEŻE OREGONU I PŁN. KALIFORNII To zdecydowanie jedna z najpiękniejszych części naszej podróży. Tych kilkaset kilometrów wybrzeża zaskoczyło mnie małym zaludnieniem, a co za tym idzie również niewielkim ruchem na drodze pomimo wąskich, jak na amerykańskie standardy, dróg. Nie inaczej jest z plażami – wiecznie puste, choć tutejsze temperatury wody, zimne powietrze znad oceanu, częste mgły, z pewnością nie zachęcają do wylegiwania się na piasku. Moje ulubione fragmenty tego odcinka, to ok 170km między (powiedzmy) Waldport a Bandon, OR. Przejechaliśmy tę trasę w jeden dzień i pod względem wrażeń oraz widoków był to chyba najbardziej wyjątkowy dzień w całej podróży. Drugim ulubionym fragmentem, już w stanie Kalifornia, było Lost Coast. Nie spodziewałam się, że tak odosobnione miejsce może istnieć na kalifornijskim wybrzeżu. SAN FRANCISCO Dla mnie bez wątpienia najbardziej wyjątkowe miasto zachodniego wybrzeża i razem z Nowym Jorkiem ulubione amerykańskie miasto. Nieważne na jak długo zaplanowałabym przystanek tutaj i tak byłby za krótki. Odwiedzenie San Francisco było okazją do spotkania się z moją host rodziną i pokazania Benjanimowi jak wyglądała moja codzienność 6- 7 lat temu. Bardzo cieszyłam się na pokazanie mu miasta, o którym tyle mu opowiadałam. Szwędanie się ulicami San Francisco przywołało mnóstwo wspomnień, nie obyło się też bez kilku świetnych posiłków. Po szarym i zimnym lecie nawet zdołaliśmy przywieźć ze sobą dobrą pogodę! Sprawdź mój subiektywny przewodnik po San Francisco! BIG SUR Big Sur to jedna z najpiękniejszych części wybrzeża Kalifornii, pod względem zdominowania natury i brakiem terenów mieszkalnych przypomina trochę Lost Cost. Tyle że tutaj drogi są w bardzo dobrym stanie, a w punktach widokowych spotyka się innych turystów. Generalnie nie jest to najszybszy sposób na dostanie się do najbliższych miast, większość, albo przynajmniej połowa ruchu na drodze to przyjezdni. Trasa wiedzie częściowo krętymi drogami, serwując co chwilę niezwykłe widoki na góry, skały i ocean. Wiele fragmentów idealnie nadaje się do jazdy motorem lub sportowym autem, więc nasza zmiana auta okazała się w tym przypadku bardzo dobrym pomysłem. PALM SPRINGS I JOSHUA TREE PARK Długo zastanawialiśmy się czy pojechać do Las Vegas, ale ostatecznie uznaliśmy, że trasa pochłonie zbyt dużo czasu. Las Vegas warto zobaczyć raz w życiu, ja mam to już za sobą, Benjamin nie, ale myślę, że jeszcze nadaży się okazja. Zamiast tego wybraliśmy Palm Springs, głównie jako bazę wypadową dla Parku Narodowego Joshua Tree. Samo Palm Springs ciekawiło mnie bardzo ze względu na modernistyczną architekturę, której pięknych przykładów w Coachella Valley nie brakuje. Z kolei Joshua Tree Park to dla mnie pierwsza wizyta w parku narodowym na pustyni. Temperatury potrafią odbierać trochę przyjemności, ale zobaczenie choćby jednego zachodu słońca w tym miejscu, warte jest każdej ilości potu. Park można zwiedzić w jeden dzień, chociaż po zobaczeniu lokalizacji przeznaczonych do campingu, zamarzyłam o powrocie i nocowaniu w namiocie na terenie parku. LOS ANGELES Ostatnie dni podróży zadedykowane były w dużej mierze Benjaminowi. Jako, że jest fanem motocrossu, wybraliśmy się zobaczyć w południowej Kalifornii kilka lubianych przez niego torów motocrossowych. Na Los Angeles zostawiliśmy sobie niewiele czasu, bo dwie noce, ale nie było za bardzo jak wycisnąć więcej. Jakoś nigdy nie udaje mi się porządnie zaplanować odwiedzin w LA. To była moja trzecia wizyta i po raz kolejny bardzo krótka. Choć Los Angeles cieszy się niezbyt dobrą opinią, spędziliśmy tutaj udaną końcówkę podróży, a miasto przypadłu Benjaminowi do gustu bardziej niż się spodziewałam. KAYAK uruchomił niedawno ciekawą funkcję, dołączoną do wyszukiwarki hoteli– Heat Map. Pokazuje ona w miastach strefy tętniące życiem, skupiające zabytki, restauracje, sklepy, kluby, generalnie miejsca warte zobaczenia. Przydatna wydaje mi się szczególnie w tak rozległych miastach jak Los Angeles, gdzie poza centrum miasta jest wiele innych wartych uwagi dzielnic, ale jadąc tam po raz pierwszy nie do końca można zdawać sobie z tego sprawę. Koszty wynajmu auta i paliwa Koszt wynajmu auta na 15 dni wyniósł ok 700$. Pokonaliśmy w sumie trasę ok 2900km, a całkowity koszt paliwa wyniósł niemalże równe 200$. Zachodnie Wybrzeże USA – ile czasu poświęcić na podróż? Tym razem nie miałam możliwości przeznaczenia większej ilości czasu na podróż, nie miałam też dużego wyboru jeżeli chodzi o dopasowanie lotów, ale podzielę się kilkoma uwagami. 18 dni, które mieliśmy do dyspozycji, to było takie minimum, które powinno się na tego typu trasę poświęcić. Miałam tę przewagę, że część punktów naszej trasy była mi już znana, więc dodatkowy czas tym bardziej przyda się tym, którzy odwiedzają zachodnie wybrzeże po raz pierwszy. Jeśli więc planujecie podobną trasę i zastanawiacie się ile poświęcić na nią czasu, to moim zdaniem miesiąc byłby w sam raz. Jeżeli macie możliwość i chęci, spędzając dwa razy więcej czasu też nie będziecie się nudzić. Minusem jest jednak oczywiście to, że Stany nie są tanie, a wraz w przedłużeniem podróży, rosną też wyraźnie jej koszty. Zarówno Waszyngton, Oregon jak i Kalifornia mają wiele do zaoferowania również z dala od wybrzeża. Mając dodatkowy czas, warto zaplanować trasę tak, żeby zobaczyć też atrakcje w głębi lądu, albo dni przeznaczone na zwiedzanie miast podzielić na zwiedzanie również ich okolic. Zachodnie Wybrzeże USA Nasza trasa na mapie 18 dni i prawie 3000 km Jeżeli macie jakieś pytania co do tematów, które się tutaj przewinęły – piszcie śmiało! Ponadto zapraszam Was na kolejne wpisy z poszczególnych odcinków. Zachodnie Wybrzeże USA – szukasz więcej przydatnych informacji przed podróżą? Sprawdź: Miejsca warte odwiedzenia w okolicach San Francisco i Los Angeles W tym wpisie będzie inaczej – zamiast rozpisywać się o miastach i zabytkach pokażemy Wam najpiękniejsze miejsca na trasie Lizbona – Algarve. Pierwsze dni w Portugalii spędziliśmy w stolicy i najbliższej okolicy. Po kilku dniach poznawania miejskiego życia, podziwiania architektury i kultury oraz przemieszczania się transportem publicznym postanowiliśmy wynająć samochód i ruszyć w kierunku (podobno) najpiękniejszych plaż Europy czyli do Algarve. O samym Algarve jeszcze napiszemy, ale w tym wpisie skupimy się na drodze na południe Portugalii i malowniczych widokach. Aby nie było łatwo i szybko, i aby było pięknie (!), postanowiliśmy ominąć autostradę i jechać mniejszymi drogami wzdłuż linii brzegowej. Oczywiście wiązało się to z o wiele dłuższą drogą, ale tego dnia nigdzie nam się nie śpieszyło, tym bardziej, że nawet jadąc autostradą musielibyśmy robić częste postoje (ciążowy kręgosłup nie lubi długiego siedzenia i braku toalety ;-)). Czemu więc ich nie robić przy ładnych plażach, małych miejscowościach i punktach widokowych? Szczególnie, że droga prowadziła przez rozległy Parque Natural do Sudoeste Alentejano e Costa Vicentina (który ciągnie się aż od miejscowości Sines). Trochę o pieniądzach i samochodach… ;) W tym miejscu warto też wspomnieć o podróżowaniu samochodem po Portugalii, a może bardziej ostrzec przed niespodziewanymi, płatnymi autostradami :) My o tym dowiedzieliśmy się w wypożyczalni, chociaż sami pewnie też zwrócilibyśmy uwagę na strefy płatne. Generalnie, chodzi o to, że niektóre drogi są płatne, mimo, że nie ma bramek (więc czasem łatwo to przeoczyć). W wypożyczalni możemy zaopatrzyć się w urządzenie, które jakby jest naszą kartą kredytową na drogi, a na koniec płacimy za przejechane trasy. Jeśli nie wyposażymy się w to urządzenie to możemy dostać mandat… Jest jeszcze trzecia opcja – po prostu unikać płatnych dróg, które często są oznaczone symbolem podobnym do radaru (takie są głownie w Algarve). Główna autostrada łącząca stolicę z Algarve jest płatna w tradycyjny sposób (bramki), płatne są również mosty w Lizbonie (chociaż tylko w jedną stronę). Aby jechać alternatywną droga można wybrać drogę IC-1, następnie N-120 Na szczególną uwagę zasługuje również most, którym jechaliśmy jeszcze w Lizbonie: Most Vasco da Gamy – jest to najdłuższy most w Europie! I właśnie to jest przykład mostu, płatnego w jedną stronę (w stronę do Lizbony). Co ważne, nie ma innej drogi wyjazdu i wjazdu do Lizbony, chyba, że chcecie nadrobić sporo kilometrów aby wjechać do Lizbony od północy. Ale dosyć już o pieniądzach i samochodach :) Czas poszukać ciekawych widoków, a one zaczynają się jak droga zbliża się do linii brzegowej. Jadąc drogą chętnie zjeżdżaliśmy do mniejszych miejscowości jak: Porto Covo, Vila Nova de Milfontes czy Odeceixe. To nadal był tzw. niski sezon i dopiero tutaj mogliśmy poczuć co to znaczy – piękne, malownicze miejscowości, cisza, spokój. Zapewne w sezonie turystycznym jest tu tłum ludzi. Jeszcze ładniejsze niż miejscowości, były wybrzeża i piaszczyste plaże. Śmiałków do kąpieli brak, do plażowania również ;) Widoki były super! Gdzie nie gdzie samochodem można podjechać do samych klifów, czy plaż, a w innych miejscach trzeba się trochę przejść, aby poczuć morski wiatr. No właśnie…, w wielu miejscach, w których się zatrzymywaliśmy było zimno i chłodno, podobnie jak na Cabo da Roca. Taka pora roku ;) Jechaliśmy tak dłuższy czas wzdłuż wybrzeża… widoki iście anielskie :) Naszym celem nie był jednak przylądek Św. Wawrzyńca (na końcu zachodniego wybrzeża) – to miejsce, razem z innymi w regionie Algarve zostawiliśmy sobie na kolejne dni. Pojechaliśmy w kierunku Portimão do miejscowości Alvor do naszego kolejnego hotelu. Było to zupełnie inne miejsce, zupełnie inny klimat niż ten który mieliśmy okazję poczuć w Lizbonie. Zatrzymaliśmy się w typowym molochu niedaleko plaży, gdzie goście przyjeżdżają głownie na All Inclusive (tak, czuliśmy się dyskryminowani bez tych bransoletek ;) ). Hotel ten posiadał wszystko co potrzeba, choć był już naznaczony dużą liczbą turystów jaka się tutaj przewinęła, mimo, że wygląda na całkiem nowy obiekt. W okolicy, niedaleko znajdowały się sklepy, restauracje i najważniejsze… szpital z oddziałem położniczym był dosłownie po drugiej stronie ulicy (nie, nie szukaliśmy specjalnie takiego hotelu ;)). Cudowne widoki, piaszczyste plaże, spokojne fale oraz dzikie, naturalne miejsca, w których ze świecą szukać turystów sprawiły, że nabraliśmy jeszcze większej ochoty na najlepsze plaże w Europie, czyli te w Algarve, ale o tym napiszemy już w jednym z kolejnych wpisów :) Zobacz galerię zdjęć z zachodniego wybrzeża Portugalii >>>

mapa wybrzeza zachodniego w polsce